Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błędy żywieniowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błędy żywieniowe. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 lipca 2011
Błędy - c.d.
Oprócz stosowania niskokalorycznych diet, które zwalniają nasz
metabolizm, szkodliwe są również diety jednoskładnikowe, które zyskują
ogromną popularność, jak choćby słynna dieta Dukana. Aby organizm
właściwie funkcjonował należy dostarczać mu wszystkich składników:
białka - 15% zapotrzebowania, tłuszczu - 30% oraz węglowodanów - 55-60%
(wg. WHO). Stosując diety jednoskładnikowe, pozbawiamy nasz organizm
substancji odżywczych i upośledzamy jego pracę. Nie wiele osób wie, że
diety niskowęglowodanowe, a tym również. charakteryzuje się dieta
Dukana, zostały wprowadzone do leczenia epilepsji u dzieci. Owszem
białko jest świetnym składnikiem wspomagającym chudnięcie, ponieważ do
jego strawienia organizm zużywa dużo więcej energii, niż do strawienia
węglowodanów czy tłuszczu, poza tym przyspiesza przemianę materii i na
dłużej syci. Dlatego ja również zalecam podczas kuracji odchudzającej
zwiększone ilości białka z 15% do 20-30%, ale bez rezygnacji z
pozostałych składników.
wtorek, 5 lipca 2011
Błędy na początku odchudzania.
Jeden błąd, który dawno temu popełniłam, jak jeszcze nie miałam pojęcia o odchudzaniu, to było drastyczne ucinanie kalorii. Wiele osób nie wie, ile tak naprawdę ich organizm potrzebuje, żeby żyć i przy odchudzaniu rzuca się na diety 800, 1000 czy 1200 kalorii, które proponują im dietetycy czy poradniki. Dlaczego to błąd? Ponieważ czasem wystarczy najpierw zmodyfikować sposób jedzenia w ramach tych samych kalorii, które do tej pory dostarczaliśmy naszemu organizmowi, by już uzyskać pożądany efekt. Owszem nie osiągniemy zamierzonego celu w krótkim czasie, ale zrobimy to w sposób zdrowy i przede wszystkim, co najważniejsze, długotrwały. A przecież o to chodzi, żeby to, co uda nam się stracić, nie powróciło z nadwyżką. Zdrowe chudnięcie to takie, które pozbywa nas 2 kg w ciągu miesiąca.
Co nam to jeszcze daje? I dlaczego szybkie chudnięcie nie jest najlepszym rozwiązaniem? I w czym mogą nam pomóc ćwiczenia? Na te pytania odpowiem, krótką historyjką z mojego życia. Parę lat temu zaczęłam się odchudzać. Schudłam ponad 30 kg przez okres ok 2 lat - zdrowo się odżywiając i ćwicząc. Moja bliska koleżanka też schudła podobną ilość kilogramów tyle, że w dużo krótszym czasie stosując diety głodówkowe i nie uprawiając sportu. W ubraniu nie było widać specjalnie różnic między nami, ale gdy porównałyśmy nasze brzuchy, to okazało się, że u niej pozostały duże ilości obwisającej skóry, a u mnie nie. To daje nam powolne "tracenie na wadze" i aktywność fizyczna. wybór należy do Was.
Co nam to jeszcze daje? I dlaczego szybkie chudnięcie nie jest najlepszym rozwiązaniem? I w czym mogą nam pomóc ćwiczenia? Na te pytania odpowiem, krótką historyjką z mojego życia. Parę lat temu zaczęłam się odchudzać. Schudłam ponad 30 kg przez okres ok 2 lat - zdrowo się odżywiając i ćwicząc. Moja bliska koleżanka też schudła podobną ilość kilogramów tyle, że w dużo krótszym czasie stosując diety głodówkowe i nie uprawiając sportu. W ubraniu nie było widać specjalnie różnic między nami, ale gdy porównałyśmy nasze brzuchy, to okazało się, że u niej pozostały duże ilości obwisającej skóry, a u mnie nie. To daje nam powolne "tracenie na wadze" i aktywność fizyczna. wybór należy do Was.
Subskrybuj:
Posty (Atom)